Mój Kościół

W Nim po prostu jestem; odnajduję ciszę; moje życie zwalnia; mogę sobie popłakać; wyrzucić z siebie co leży mi na sercu; poczuć, że jestem kochany; zostawić największe ciężary; pogadać.

Taki jest mój Kościół – jako wspólnota i jako miejsce. Takiego Kościoła doświadczyłem i dzięki takiemu Kościołowi stałem się księdzem – mój Kościół. 

Znać Boga i żyć to to samo. Bóg jest życiem.


Lew Tołstoj

Milczenie jako miejsce spotkania człowieka z Bogiem

Milczenie staje się przestrzenią, gdzie spotykają się dwa światy: boski i ludzki; źródłem wszelkiego życia związanego z religią. W pierwszym spotkaniu, kojarzy się ono z nieobecnością, z nicością, z odmową; jest jednak obecnością «zagęszczoną», uprzywilejowaną sferą «sacrum», zarzucającą swój płaszcz pomiędzy czas i wieczność. Milczenie osłania godność życia. Człowiek nie jest w stanie sprofanować przestrzeni Milczenia, a osłania ono doskonałość Boga. Każdy człowiek jest w stanie stwierdzić, że w ciszy i skupieniu odczuwa pokój własnego serca. W takiej atmosferze może nawiązać relację, intymną rozmowę z samym Bogiem.

Milczenie Boga

Każdy kto miał w swoim ręku Pismo święte zapytany, gdzie można po raz pierwszy usłyszeć Boga, wskazuje na początek księgi Rodzaju i słowa: Niechaj się stanie światłość (Rdz 1, 3). Niestety nie dostrzega się niezmierzonego milczenia trwającego do momentu wypowiedzenia tych słów. Zapomniano, że językiem Boga jest cisza i to ona może  ukazać człowiekowi Tego, którego słowa nie są w stanie wyrazić, ponieważ Bóg ze swej natury jest milczącą obecnością, wymiar milczenia określa istotny moment Jego trwania, Jego samotności i miłości. Zatem rzeczywistość absolutna, Bóg ukazujący się człowiekowi na przestrzeni dziejów, jest w jakimś podstawowym sensie tego słowa Milczeniem.