Jedz do sytości

 

Nasza codzienność to są różne sytuacje, zależne od powołania, wieku: stresująca praca; małe dzieci; chory mąż, żona; kłopoty w rodzinie – to ta negatywna strona na której chciałbym dzisiaj się skupić.

Dlaczego na niej? Ponieważ ona wymaga od ciebie największego wysiłku w pokonywaniu wszelkich trudności. Jest to wysiłek fizyczny, psychiczny i duchowy, czyli wysiłek, który porusza całego człowieka, bo jak napisze św. Paweł składamy się z ciała, duszy i ducha. 

Jak sobie z tym wszystkim radzić? Co nam podpowiada Słowo? Odpowiedź jest wręcz banalna: Karmić się chlebem. Dziwne? Jezus uzdrawia wszystkich, którzy zostali do Niego przyniesieni i zwraca się do uczniów: Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze. I rozmnaża chleb. Tak, że wszyscy jedli do sytości.

Oczywiście wszyscy jesteśmy wsłuchani w słowo, które kieruje do nas Jezus, dlatego jak echo powinno zabrzmieć w naszych szczęśliwych uszach: Chlebem, która Ja dam, jest moje Ciało za życie świata. Kto spożywa ten Chleb, będzie żył na wieki. To oznacza byś karmił się chlebem. Komunia Święta jest nieustannie, aż do skończenia świata, cudem rozmnożenia chleba, który nie pozwala być głodnym, byś nie osłabł w swoim życiu. On nie rozwiąże magicznie twoich problemów, ale pozwoli ci iść do przodu i powoli byś ty je rozwiązał. Masz być syty, czyli nie odczuwający braku.

Celem i spełnieniem naszego życia, jest życie wieczne, będziesz miał poczucie tej wieczności wtedy kiedy przyjdziesz do Niego i nasycisz się tym co ci daje, bo każdy kto spożywa ten Chleb będzie miał życie wieczne.