Jesteś mój

“Jeśli zanegujemy swoje własne rany, będziemy ranić innych. Pozwólcie, że powtórzę: jeśli nie zaakceptujemy naszych zranień, jeśli będziemy żyć w iluzji: nie mam żadnych blizn, nie mam żadnych potrzeb, będę szorstki dla innych ludzi, stracę umiejętność współczucia, ale przecież nie chcemy tego.

Jak możemy być współodczuwający dla naszych bliźnich? Tylko wiedząc, że musimy być odnalezieni, musimy być dźwigani na ramionach Kogoś, komu zależy na nas na tyle, że zostawi On 99 owiec. Kogoś, kto wysprząta cały dom w poszukiwaniu ciebie. I potem kiedy zapytamy Pasterza: dlaczego mając 99 zdrowych owiec? Dlaczego? Dlaczego szukałeś owcy chorej, zranionej lub głupiej? Dlaczego? Masz 9 innych drachm… Dlaczego wymiatasz cały dom dla tej jednej, bezużytecznej monety?

I wiecie co Pasterz odpowie? Tak, możesz być zranioną owcą i zagubioną, bezużyteczną drachmą. Ale JESTEŚ MÓJ! Jesteś mój! Należysz do Mnie i nie musisz udowadniać, nie musisz zasłużyć sobie na moją miłość, bo jesteś mój! Możesz być zraniony, możesz być pokryty bliznami, możesz być zagubiony, możesz być kuśtykający, ale oto jestem, by cię zabrać do domu. A jeśli nie możesz dotrzeć tam samodzielnie, pójdę za ciebie, po prostu dlatego, że jesteś mój.

Żaden inny pasterz nie będzie w stanie powiedzieć czegoś takiego i żadna inna kobieta nie powie podobnych słów do zagubionej drachmy, ale Bóg może to powiedzieć, bo należysz do Niego. Nie obawiaj się, wiem, kim jesteś i twoje rany i grzechy, nigdy nie pomniejszą twojej godności w moich oczach”

 

słowa kard. Luisa Antonio Tagle wygłoszone na jednej z konferencji podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie

 

foto: flickr.com/Glendale Lapastora