Piękno kobiety

Chciałbym, żeby to zatrzymanie się nad postacią kobiety było momentem ujrzenia kobiecego piękna, miłości, czułości, delikatności, odwagi. Niestety współczesny świat chciałby zrównać kobietę z mężczyzną nie tylko pod względem praw, co jest słuszne i na miejscu, ale również pod względem cech, charakteru, zachowania, co sprawia, że zanika to co najpiękniejsze w świecie, czego nie potrafi zrobić mężczyzna, a czego mężczyznę może nauczyć tylko kobieta.

Dlatego ten tekst będzie poświęcony kobietom, ale powinien go przeczytać również każdy mężczyzna, bo przecież kobiety są wokół nas – najpierw to matka, potem koleżanki z klasy, pracy u niektórych żona, córka, siostra.

Całość tego tekstu jest pewnego rodzaju transkrypcją konferencji, którą mówiłem do młodzieży kilka dni temu podczas 24. Spotkania Młodych, które w tym roku odbywało się pod hasłem „ONA. Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” i było poświęcone postaci Maryi. Dlatego te cechy kobiety o których chciałbym napisać będą oparte na czterech Ewangeliach i będą odnosiły się do Maryi, najdoskonalszej kobiety, która pokazuje współczesnej tzw. „płci pięknej” niesamowite cechy, które były aktualne dwa tysiące lat temu i nic ze swojej świeżości nie utraciły po upływie ponad dwudziestu wieków.

1. ZASADY

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszali razem (…)

Mt 1, 18

Dziwne, że pierwsza cecha Maryi odnosi się do tej sfery z którą obecnie młodzi ludzie mają najwięcej problemów… Cóż, przypadków nie ma…

Zasady, którymi kierowała się Maryja nie były wrodzone, ale przekazywane, zapewne przez Joachima i Annę, Jej rodziców, którzy jako wierzący Żydzi uczyli Jej tego, co uważali za piękne i ważne. Jedną z takich zasad, której się trzymała Maryja był moment zaślubin i powstrzymania się przez rok od wspólnego zamieszkania, co za sobą pociągało powstrzymanie się od współżycia.

Współcześnie ten umowny „rok” można porównać do okresu narzeczeństwa o którym bardzo mocno się zapomina. A jest to czas, kiedy młodzi ludzie mają poznać się pod względem swojego charakteru, zachowań, marzeń o rodzinie, szacunku do siebie, najbliższych, co niestety bardzo często umyka w momencie wspólnego zamieszkania, ponieważ omija się właśnie ten czas, bo trzeba już siebie utrzymać, bo żyjemy już jak małżeństwo, którym nie jesteśmy, bo oddaliśmy sobie swoje najintymniejsze obszary jakim jest własna seksualność, co powinno być uwieńczeniem zakochania, pewności bycia przy drugim człowieku przez całe życie.

Ta pierwsza cecha, którą ukazuje Biblia nie jest bez znaczenia w świecie, w którym żyjemy. Szacunek, osobista godność, duchowość, psychika i fizyczność, w której jest zawarta seksualność, to wszystko mam strzec, pielęgnować i oddać tej/temu z którym planuje swoje życie.

Tę cechę – zasadę zrozumie człowiek, który głęboko wierzy w Boga i siebie – tak siebie – jako świątynię Boga, którą nie można profanować, ale o którą trzeba dbać, a szczególne o to co jest delikatne i trudne do ochrony, czym wielu szarga.

2. ZAUFANIE

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!

Łk 1, 38

Z jednej strony Maryja pokazuje ogrom zaufania wobec Boga, dlatego, że jako Żydówka wraz z całym swoim narodem oczekiwała od tysięcy lat przyjścia Mesjasza, który zbawi świat. Nagle staje na przeciwko Niej anioł i mówi, że to Ona urodzi Tego na Którego wszyscy oczekują już tyle wieków. Przecież Ona miała w chwili zwiastowania 13-14 lat – to co mogła zrobić i zrobiła to ZAUFANIE – nie wszystko wiedziała, nie na każde pytanie potrafiła odpowiedzieć i też sama je zadawała: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?, ale ufała.

Tak samo wobec Józefa, czyli po prostu drugiego człowieka, wtedy kiedy musieli uciekać do Egiptu, wtedy kiedy ją przyjmuje do siebie, a nie kamienuje, widząc jej ciąże przed wspólnym zamieszkaniem…. Ufa i czuje się przy nim bezpiecznie.

Jest wiele sytuacji w życiu człowieka i każdej kobiety, gdzie trzeba zaufać, pomimo wątpliwości, pomimo wielu pytań. Czasami stajemy przed chorobą, stratą pracy, nie możliwością wpłynięcia na decyzję dzieci, rodziców – wtedy pozostaje właśnie zaufanie – wobec Boga, wobec drugiego człowieka.

3. ODWAGA

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy

Łk 1, 39

To miasto nazywało się Ain-Karim – tam mieszkała kuzynka Maryi, czyli Elżbieta o której wspomniał Archanioł Gabriel podczas zwiastowania, że pomimo swojej starości urodzi syna.

Całość odwagi nastoletniej Maryi polega na tym, że będąc w ciąży pokonuje dystans 150 km, bo w takiej odległości znajduje się Nazaret od Ain-Karim, poprzez góry. Pokonuje wiele trudności.

Bardzo często kobieta jako matka staje przez wieloma trudnościami – takimi górami poprzez które musi przejść (oczywiści wraz ze swoim mężem) to może być choroba dziecka, trudne etapy małżeńskie, pewne przecierania szlaków życiowych dla swoich dzieci. Do tego jest potrzebna odwaga, która pokonuje wiele. Bo dla swojego dziecka, kochająca matka jest w stanie zrobić na prawdę wszystko.

4. TROSKA

(…)z bólem serca szukaliśmy Ciebie

Łk 2, 48

Te słowa Maryja wypowiada kiedy znajduje z Józefem 12-letniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej. Maryja boi się o małego Jezusa, szuka Go z troską, strachem, bo pomimo zapewnień Archanioła, że Jej dziecko będzie Synem Boga, Ona patrzy na Niego jak na swoje dziecko, które potrzebuje czułości, opieki i nieustannego bycia matki przy dziecku.

Ile razy w życiu uciekaliśmy się do Mamy w chwili zranienia, kiedy byliśmy głodni, kiedy wracaliśmy nie o tej godzinie co trzeba. Wiedzieliśmy dokładnie, że właśnie u mamy znajdziemy schronienie, że ona już się zatroszczy. Piękno kobiety polega właśnie na wzbudzaniu w sobie ogromnej troski o drugiego człowieka. Wraz z troską przychodzi czułość, której poddaje się człowiek, której uczy się mężczyzna od kobiety.

5. DOSTRZEGA BRAK

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”

J 2, 3

Maryja nie czekała, aż ktokolwiek Jej coś powie, ale samo dostrzegała brak wina, które w Biblii jest symbolem radości, i sama prosi swojego Syna o pomoc.

Maryja pokazuje współczesnemu człowiekowi, że dostrzega jego brak, że będzie interweniowała u swojego Syna, że warto do Niej się uciekać, bo Jej serce chce pomóc. Kiedy jest Ci smutno, kiedy nie radzisz sobie w życiu, kiedy masz w sobie jakikolwiek brak to tylko przyjdź do Niej, a Ona już dostrzeże i podejdzie do swojego Syna i Mu powie: „Ona/on nie ma pieniędzy, nie ma zdrowia, nie ma radości”…. Bo dostrzega i pomaga. Kobieta w swoim sercu pierwsza wychodzi do drugiego człowieka, bo widzi jego brak, chce pomóc, ma w sobie niesamowitą intuicję, która jest pewnego rodzaju obraz Boga w niej, bo potrafi dostrzec to, czego nie widzi mężczyzna.

6. ŻYJĄCA SŁOWEM BOGA

Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je

Łk 8, 21

Mogłoby się wydawać, że Jezus w tych słowach rani Maryję, ponieważ w jakiś sposób podważa Jej macierzyństwo. Pokazuje, że oprócz Niej kto inny może być jeszcze Jego matką, ale czy na pewno tak jest? Jezus w tej ostatniej cesze Maryi pokazuje, że to co jest najbardziej głębokie w relacji między ludźmi to nie są więzy cielesne (czyt. zrodzenie), ale to co jest duchowe. Właśnie te więzy tworzą głębokie relacje. Maryja żyjąc słowem Bożym była najbliżej Jezusa jak tylko mogła być, dlatego wypowiedź Jezusa jest pewnego rodzaju postawieniem Maryi za wzór. Zadając pytanie: Kto jest moją matką? Wskazuje właśnie na Nią, jako Tą, która całym swoim życiem wypełniała słowo Boże i właśnie dzięki takiej więzi z Jezusem możemy być najbliżej Niego.


 

Podsumowaniem tych wszystkich cech Maryi jest scena, którą zawarł św. Jan w swojej Ewangelii, kiedy Maryja wraz z najmłodszym apostołem stali pod krzyżem konającego Jezusa i usłyszeli dwa zdania: Oto Matka twoja, oto syn Twój. 

W tym oddaniu Maryi za Matkę mogą kryć się dwa przesłania:

  1. Weź ją do siebie i bądź tak jak Ona: pełen zasad, zaufania do Boga i drugiego człowieka, odważny, troskliwy, dostrzegający braki i żyjący słowem Boga
  2. Daj się kochać Matce, by Ona pokazywała ci zasady, by obdarzała cię ufnością i do ufności prowadziła, by prowadziła cię przez trudności życia, by troszczyła się o ciebie, by dostrzegała twe braki i pokazywała jak żyje się słowem Boga.