Szczęśliwy

 

Wielu uczonych w Piśmie i faryzeuszów uważało się za tych, którzy doskonale znają mądrość Boga, czyli znają Go w pełni. Jezus mówi w Ewangelii, że tak nie jest, że właśnie poznanie Boga zostało zakryte przed tymi, którzy uważają, że doskonale znają już Ojca. Bóg objawia się prostaczkom, czyli tym, którzy są jak małe dzieci – otwarci na mądrość, na zdobywanie wiedzy, na uczenie. Nigdy nie pojmiemy Boga, który jest nieogarniony, lecz możemy Go nieustannie poznawać. Po co?

Kiedy poznaje Boga to nawiązuje z Nim coraz głębszą, osobową relację. Z ucznia staje się Jego synem. Od kogo mogę się tego nauczyć? Tylko od Jezusa, bo nikt nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. 

Tym kimś jest każdy człowiek. Syn chce objawiać kim jest Ojciec i tym samym uczyć relacji do Niego. To wszystko staje się powodem rozradowania Jezusa w Duchu Świętym i jest powodem naszego szczęścia.

Bo wszyscy jesteśmy szczęściarzami! Całe nasze życie polega na poznawaniu Jezusa, a przez Niego samego Ojca. To Chrystus stając się człowiekiem pokazuje naszym oczom i daje słyszeć naszym uszom jak wypełnić tą drogę swoim życiem. Każdy Jego krok, spotkanie z konkretnym człowiekiem, chwile modlitwy i odosobnienia są ścieżką do stania się synem.

Jeżeli nie chcesz tylko namiastki szczęścia – czyli chwilowego uśmiechu, euforii, radości jakiegoś spotkania, ale szczęścia jako Twojego stanu, którego nikt ci nie będzie w stanie odebrać – to zapragnij stawać się prostaczkiem, tym małym dzieckiem, które będzie uczyło się poznawać Boga od Jezusa. Wtedy szczęście będzie obecne w każdej chwili twojego życia. Nawet wtedy kiedy będzie źle, tragicznie rozradujesz się w Duchu Świętym, bo będziesz wiedział, Kto jest przy tobie.

 

POMYŚL:

  1. Czy jestem mądrym i roztropnym człowiekiem, czy prostaczkiem?
  2. Jak wygląda moja droga uczeń-syn?
  3. Czy odnajduję w swojej codzienności szczęście z bycia przy Jezusie?